środa, 27 kwietnia 2022

Fitoterapia chorób układu pokarmowego - nowe szkolenie online

Nowe szkolenie na platformie Alchemilium to efekt zwykle minimum kilku lat pracy nad danym tematem. Pierwsze wykłady na temat przewodu pokarmowego prowadziłam w 2016 roku dla Orkiszowych Pól. Potem była Konferencja "Wspólna Medycyna — razem dla pacjenta" w 2017, gdzie miałam wykład o wpływie ziół na mikrobiotę jelitową (tu znajdziesz prezentację). W latach 2017-2018 odbyły dwie edycje Akademii Ziołolecznictwa, w których jedna część dotyczyła w całości przewodu pokarmowego (ten kurs jest nadal dostępny). Przygotowałam webinarium o ziołach stosowanych w dolegliwościach jelitowych dla Instytutu Mikroekologii (rok 2020, tutaj można go nadal wykupić). Od kilku już lat prowadzę całodniowe (8h lekcyjnych) wykłady o fitoterapii gastroenterologicznej dla studentów UJ. Napisałam też kilka artykułów o tej tematyce, które ukazały się w "Naturoterapii w praktyce" oraz "Teczce Naturoterapii" Linki do niektórych spośród nich znajdziesz niżej 📖

Fitoterapia stanów zapalnych wątroby  
Naturalne leczenie giardiozy — zioła, dieta, probiotyki
Fitoterapia infekcji Helicobacter pylorii oraz choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy



Kiedy przygotowuję nowy kurs online, zbieram wszystkie dotychczasowe materiały, wzbogacam je, udoskonalam oraz przede wszystkim aktualizuję. Ten ostatni element jest szczególnie ważny. Fitoterapia cały czas się rozwija, pojawiają się nowe badania kliniczne. Bazujemy oczywiście na tradycyjnym zastosowaniu roślin leczniczych, inspirujemy się nim, jednak ta dziedzina wiedzy nie zatrzymała w rozwoju! Zawsze powstają wtedy treści, które do tej pory nie były przeze mnie publikowane. Prace nad nowym szkoleniem są dla mnie okazją do nowych odkryć. Nie lubię się powtarzać i choćby dlatego zawsze chcę zrobić krok naprzód. Proces tworzenia szkolenia jest często dla mnie samej zaskakujący. Pojawiają się nowe pomysły na ubogacenie treści wykładów. Nierzadko pojawiają się też wykłady dodatkowe, takie, które nie były wstępnie planowane. Również osoby, które wykupują kurs na początku, czekają takie niespodzianki 👀 🍃
Często okazuje się, że szkolenie jest dłuższe, niż wstępnie było to planowane, ale cena się już nie zmienia! Nie trzeba niczego dopłacać, mimo że dostaje się więcej, niż początkowo było obiecywane. Taka sytuacja miała miejsce przy dotychczasowych kursach. Zaburzenia metaboliczne, fitochemia i układ nerwowy okazały się dwa razy dłuższe, niż przewidywały to wstępne założenia. Staram się udoskonalać planowanie, żeby unikać tak dużych "ubogaceń". Ponieważ jednak mam pełną wolność i decyzyjność pracując na swoich warunkach — wiem, że będę mogła dać moim kursantom więcej, niż wstępnie obiecałam. Oczywiście zawsze realizowany jest wariant minimum, czyli kursanci nigdy nie dostają mniej, niż było to określone w ofercie ❣️🍃
Kto jest zatem gotowy na niespodzianki, zapraszam na szkolenie już teraz! Kto nie chce niespodzianek, woli kupić gotowy kurs, który zawiera ściśle określoną ilość godzin wykładów, ale w znacznie wyższej cenie, może jeszcze poczekać kilka miesięcy ⏳🍂 Więcej informacji o szkoleniu

środa, 13 stycznia 2021

Kolory w walce z rakiem

Uwielbiam kolory! Noszę się kolorowo. Jeszcze ważniejsze niż nasz strój są jednak kolory na talerzu! Dlaczego? Związki roślinne, które decydują o barwach warzyw i owoców mają niebywałą moc. Nie jest to żaden slogan w stylu pop-zielarstwa, jakie dziś coraz bardziej nas zalewa. Piszę serio, mimo, że słowo „moc” brzmi mało naukowo. 

Wszyscy wiedzą, że spożywanie warzyw i owoców to podstawa zdrowej diety. Wiemy też, że w kraju nad Wisłą standardowy Kowalski ciągle niespecjalnie się tym przejmuje. Karotenoidy, antocyjany, flawonoidy między innymi działają przeciwnowotworowo. Prowadzone są wręcz interwencje kliniczne, np. antocyjany czarnej maliny w raku jelita grubego, likopen w nowotworach mózgu, czy raku prostaty, które pokazują, że spożywanie/suplementowanie tego typu substancji daje poprawę stanu pacjentów onkologicznych. 

Ostatnio trafiłam na bardzo ciekawe badania, z których wynika, że luteina ma siłę działania przeciwnowotworowego porównywalną do taksanów, czyli leków chemioterapeutycznych takich, jak paklitaksel oraz docetaksel, które są stosowane między innymi w raku piersi. Połączenie luteiny z taksanami działało jeszcze silniej, niż substancje te stosowane osobno. Były to badania in vitro na różnych liniach komórkowych raka piersi. Używane stężenia luteiny (np. 0.5 μmol/l) były fizjologiczne i porównywalne do zawartości w osoczu krwi podczas stosowania diety bogatej w tą substancję.

Dostępne dowody sugerują, że stężenia luteiny mieszczące się w zakresie 0,6–1,05 μmol/l (350–600 μg/l) można uznać za docelowe w profilaktyce różnego rodzaju chorób. Przykładowo z badań epidemiologicznych wynika, że jej zawartość we surowicy krwi na poziomie 0.6 μmol/L ma działanie ochronne przed rozwojem zwyrodnienia plamki żółtej. Do badań klinicznych w kontekście zastosowania luteiny łącznie z taksanami w raku piersi jeszcze nie dotarłam, ale mam nadzieję, że takie się wkrótce pojawią. Autorzy wspomnianej wyżej pracy naukowej sugerują wręcz, że luteina jest obiecującą alternatywą dla taksanów! Wyniki tych badań otwierają także perspektywę dla możliwości zmniejszenia toksyczności chemioterapii taksanami, dzięki stosowaniu niższych skutecznych dawek tych leków w połączeniu z luteiną. 

Jaka jest różnica między luteiną a taksanami? Ogromna, jeśli chodzi o działania niepożądane. Przede wszystkim luteina jest obecna w naszej diecie, ma właściwości prozdrowotne. Natomiast taksany to hamujące podziały komórek pochodne trującego cisa. W badaniach tych wykazano, że luteina nie działała na komórki zdrowe, tylko zmienione nowotworowo, natomiast taksany nie cechują się taką wybiórczością. Luteina w dużych ilościach występuje w jarmużu, szpinaku, roszponce, brokułach, czy brukselce. Znajdziemy ją w zupie dyniowej, liściach pietruszki oraz kwiatach aksamitki.  

                             
fot. pl.freepik.com

Działanie przeciwnowotworowe luteiny to nie wszystko. Związek ten wspiera procesy widzenia, poprawia zdolności kognitywne, chroni przed chorobami układu krążenia. Warto nadmienić, że jednocześnie analizowano w cytowanych badaniach wpływ innych barwników roślinnych, b-karotenu oraz astaksantyny, które nie zadziałały cytotoksycznie na komórki raka piersi. Wyniki tych badań są ciekawe i obiecujące. Warto jednak pamiętać, że działanie chemoprewencyjne związków roślinnych nie zależy od pojedynczego składnika, ale sumy ich plejotropowego oddziaływania na organizm. Chociaż suplementacja luteiny często daje dobre rezultaty, nie zastąpi ona kolorowej diety. Zwłaszcza, że nie ma aktualnie jasności, czy jej zbyt duża podaż w formie suplementów nie będzie wywierać efektów niepożądanych. Jeśli decydujemy się na wysokie i niestandardowe dawki luteiny, powinniśmy rozważyć bezpieczeństwo takiej interwencji, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Problem ten nie występuje, przy stosowaniu jej żywieniowych źródeł. 

Karotenoidy to niezwykle ciekawe barwniki roślinne, przygotowałam na ich temat ponad 80-minutowy wykład w ramach kursu Fitochemii Roślin Leczniczych. Jest możliwość wykupienia samego wykładu o karotenoidach, w powyższym linku pobierzesz też do niego prezentację. Jeśli chcesz poznać szczegółowo także inne związki roślinne, zapraszam na cały kurs! Znajdziesz tam wykłady także o innych barwnikach roślinnych i substancjach o działaniu przeciwnowotworowym.  

Źródło: Xiaoming Gong, Carotenoid Lutein Selectively Inhibits Breast Cancer Cell Growth and Potentiates the Effect of Chemotherapeutic Agents through ROS-Mediated Mechanisms, Molecules 2018, 23, 905



wtorek, 28 maja 2019

Luteina w warzywach na zdrowe oczy i dobry sen

Czy to możliwe, żeby kolorowe warzywa mogły wpływać korzystnie na sen? Tak, jak najbardziej, jest to możliwe  Wykazały to niedawno przeprowadzone badania kliniczne.
Co prawda stosowano tam związki roślinne w formie suplementacji, ale proszę mi wierzyć, warzywa, czy zioła zażywane w odpowiednich ilościach mogą być tutaj alternatywą dla kapsułek.
Od dawna wiadomo, że luteina działa korzystnie na pracę naszych oczu. Jest to barwnik roślinny, który kumuluje się w plamce żółtej, czyli miejscu najbardziej wyraźnego widzenia. Spożywanie z dietą luteiny chroni nasze oczy przed niebieskim światłem komputerów i smartfonów, które działając fototoksycznie, może powodować uszkodzenie komórek siatkówki. Jako, że obecnie człowiek coraz więcej czasu spędza wpatrując się w ekrany emitujące niebieskie światło, spożywanie warzyw bogatych w luteinę i inne karotenoidy może być szczególnie wartościowe. Okazuje się jednak, że związki te wpływają nie tylko na poprawę widzenia, ale także na SEN!

Rys. https://www.redbubble.com/people/annafranziska 

W kontrolowanym placebo badaniu klinicznym wzięło udział 48 zdrowych studentów w wieku 18–25 lat (BMI<27) pracujących minimum 6h dziennie z ekranem emitującym niebieskie światło. Badani przyjmowali 24 mg dziennie barwników siatkówkowych (luteina 83%, zeaksantyna 10%, mezozeaksantyna 7%) przez okres 6 miesięcy.
Zaobserwowano istotną ogólną poprawę jakości snu oraz gęstości pigmentu w plamce żółtej. Zmniejszyła się częstotliwość bólów głowy, zmęczenie oczu oraz wszystkie parametry sprawności wzrokowej w porównaniu do placebo.
Badacze wnioskują, że poprawa jakości snu może być spowodowana działaniem systemowym karotenoidów, zmniejszeniem stresu oksydacyjnego oraz stanu zapalnego. Innym nasuwającym się wyjaśnieniem mechanizmu działania luteiny na sen jest jej wpływ ochronny przed niebieskim światłem, które jak wiadomo zakłóca wytwarzanie melatoniny przez szyszynkę. Jednak komórki zwojowe siatkówki zawierające melanopsynę odpowiedzialną za reagowanie na niebieskie światło i kontrolę wydzielania melatoniny nie kumulują w sobie tego karotenoidu. Niech mechanizm działania luteiny i innych karotenoidów, który mnie osobiście bardzo ciekawi, pozostanie na tą chwilę zagadką. 

Luteinę możemy znaleźć w dużych ilościach w warzywach takich jak jarmuż, szpinak, dynia, brokuły czy czerwona papryka. Występuje ona także w kwiatach aksamitki oraz nasturcji, które również możemy wprowadzić do diety. Ważne jest tylko, aby spożywać je z posiłkiem zawierającym tłuszcz, gdyż składnik ten zwiększy biodostępność nie tylko luteiny, ale też innych karotenoidów. Uzyskanie dawki 24 mg wymaga spożywania dużej ilości tych surowców, ale spokojnie da się to zrobić. Jak osiągnąć taką dawkę? Trudno tutaj o precyzję dlatego, że tabele pokazują często przedziały różne wartości, przykładowo:
200 g dyni to 4 do 16 mg
20 g jarmużu to 0,6 do 7,8 mg
20 g szpinaku to 0,88 do 2,4 mg
100 g brokuła to 0,8 do 3,5 mg
dwa żółtka (ok. 40g) to 0,28 do 0,68 mg luteiny
Jeśli luteina będzie występowała tutaj w dolnej granicy zawartości, też nie będzie źle..
W badaniach prospektywnych w USA na 15 pacjentach ze zwyrodnieniem plamki żółtej związanym z wiekiem odnotowano, że regularne spożywanie w diecie już 4 mg luteiny na dobę powodowało poprawę ostrości widzenia oraz wzrost jej zawartości w plamce żółtej. Generalnie badania epidemiologiczne wskazują na związek między dużym spożyciem luteiny a zmniejszeniem ryzyka wystąpienia chorób oczu, takich jak zaćma czy AMD. Dlatego warto spożywać warzywa oraz inne surowce, które są jej dobrym źródłem.
Dane literaturowe:

Bernstein PS, Khachik F, Carvalho LS i wsp. Identification and quantification of carotenoids and their metabolites in the tissues of the human eye. Exp Eye Res 2001; 72:215-23.
Khachik F. Distribution and metabolism of dietary carotenoids in humans as a criterion for development of nutritional supplements. Pure Appl Chem 2006; 78:1551-7.
Stringham J.M. i wsp. Macular Carotenoid Supplementation Improves Visual Performance, Sleep Quality, and Adverse Physical Symptoms in Those with High Screen Time Exposure.. 

Kwiatkowska Edyta, Luteina – źródła w diecie i potencjalna rola prozdrowotna; Postępy Fitoterapii 2/2010, s. 97-100

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Dziurawiec a chemioterapia

Interakcje między lekami a ziołami, to bardzo ciekawy temat, nad którym właśnie pracuję na potrzeby artykułu do pewnego czasopisma branżowego.
Wszyscy oczywiście od razu kojarzą nieprzypadkowo dziurawiec - zioło, które ma takich interakcji udokumentowanych bodajże najwięcej.
Jest to surowiec, który wpływa na aktywność enzymów metabolizujących leki (cytochrom P-450), takich jak na przykład CYP3A4. Z tego powodu jednocześnie stosowane środki farmaceutyczne, które również są metabolizowane przez CYP3A4, mogą być nadmiernie eliminowane, konsekwencją czego będzie obniżenie ich stężenia w płynach ustrojowych.
Przykładem może być irynotekan, chemioterapeutyk wykorzystywany w terapii nowotworów jelita grubego.
W niezaślepionym randomizowanym badaniu klinicznym 5 pacjentów leczono irynotekanem (350 mg/m2 dożylnie), lekiem, który jest metabolizowany przez CYP3A4. Jednoczesne zażywanie dziurawca w dawce 900mg/dzień doustnie przez 18 dni u tych pacjentów powodowało obniżenie stężenia aktywnego metabolitu irynotekanu w surowicy krwi o 42%.

                                                                                               fot. pixabay.com

Kolejnym chemioterapeutykiem, co do którego możemy się spodziewać interakcji z zielem św. Jana jest imatynib. Jest to lek z grupy inhibitorów kinaz tyrozynowych stosowany w leczeniu onkologicznym np. białaczek. Jest to substancja także metabolizowana przez CYP3A4 oraz transportowana przez glikoproteinę-P. Aktywność obu jest indukowana przez dziurawiec. Zatem stosowanie tego zioła podczas leczenia imatynibem, będzie skutkowało obniżeniem efektywności cytotoksycznej leku onkologicznego.

Jakie mogą być zatem konsekwencje jednoczesnego stosowania chemioterapii oraz dziurawca? Zmniejszenie efektywności leczenia oficjalnego. Należy podkreślić, że stosowanie dziurawca może być korzystne, jeżeli z jakiegoś powodu chcemy się szybciej pozbyć danego chemioterapeutyku z płynów ustrojowych. Zasadniczą sprawą jest jednak tutaj wiedza z zakresu tego, jak dany lek jest metabolizowany (przez jakie izoenzymy P-450). Jeśli są to enzymy, na które wpływa dziurawiec, możemy się spodziewać odpowiedniej interakcji.

więcej informacji wkrótce :) 

środa, 8 listopada 2017

Ziołowe receptury na czas infekcji - warsztat 5 stycznia 2019

Okres jesienno-zimowy, to czas, kiedy szczególnie często borykamy się z osłabioną odpornością, chorobami przeziębieniowymi, czy grypowymi. Zapraszam zatem na warsztat, podczas którego nauczymy się, jak budować antyinfekcyjną tarczę obronną za pomocą roślin leczniczych.

Na zajęciach przyjrzymy się chorobom infekcyjnym układu oddechowego z punktu widzenia tradycyjnej europejskiej fitoterapii oraz z perspektywy medycyny chińskiej. Skupimy się zarówno na profilaktyce, jak i leczeniu tych najbardziej pospolitych dolegliwości. Wypracujemy alternatywę dla zbyt często stosowanych syntetycznych antybiotyków, czy popularnych leków aptecznych. Omówimy remedia odpowiednie zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. 

Warsztat będzie miał wymiar bardzo praktyczny. Wykonamy kilka preparatów przydatnych w sezonie infekcyjnym. Nauczymy się, jak przygotowywać syropki przeciwkaszlowe, czy jak przyrządzać receptury, które uchronią nas przed infekcją. Zostaną zaproponowane rozmaite mieszanki ziołowe pomocne w terapii chorób dróg oddechowych dostosowane do indywidualnej sytuacji pacjenta.

Poznamy zioła dostępne na łąkach i w lasach, a także surowce, w które można zaopatrzyć się w zielarniach. Będziemy przyglądać się roślinom, dotykać je i smakować. Podczas tych czynności z pewnością powstaną cenne eliksiry. Będziemy kosztować je na miejscu, a te bardziej trwałe uczestnicy zabiorą do domu.

Mniej więcej w środku zajęć przewidziana jest przerwa obiadowa. 





Warsztat poprowadzi Ania Bober

Pasjonatka ziołolecznictwa. Fitoterapii uczyła się między innymi od dra Henryka Różańskiego oraz Jeremiego Rossa. Organizuje warsztaty zielarskie od 2012 roku. Prowadzi wykłady i szkolenia z zakresu dietetyki oraz fitoterapii, a także poradnictwo indywidualne. Ukończyła kurs zielarz/fitoterapeuta koordynowany przez dra Różańskiego oraz wiele innych szkoleń. Dietetyk wg Medycyny Chińskiej, Specjalistka Dietetyki i Poradnictwa Żywieniowego. W swoim podejściu łączy ziołolecznictwo zachodnie z medycyną chińską. Ponadto zajmuje się akupunkturą ucha oraz refleksologią twarzy. Jest absolwentką biotechnologii i antropologii kulturowej UAM oraz dwóch kierunków studiów podyplomowych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Należy do sekcji fitoterapii Polskiego Towarzystwa Lekarskiego.

Strona internetowa: www.alchemilium.pl


Czas: 5 stycznia (sobota) 2019, godz. 11.00-18.00
Miejsce: Dom Dźwięku, Poznań

Koszt: 190 zł przy płatności do 31 grudnia, po tym terminie 210 zł
Informacje i zapisy: anna.bober81@gmail.com, 500 182 594

numer konta do przelewu:

Anna Bober Alchemilium
50 2490 0005 0000 4610 6114 8777 (Alior Bank)

Uwaga! Wpłata jest rezerwacją miejsca. Gdyby ktoś po uiszczeniu opłaty nie mógł wziąć udziału w warsztacie, można znaleźć osobę na swoje miejsce. W przeciwnym razie połowa kwoty nie podlega zwrotowi.

czwartek, 7 września 2017

ABC ziołowej alchemii

Zapraszamy serdecznie na długo wyczekiwane zajęcia na temat tego, jak przygotowywać wyciągi z roślin leczniczych. Warsztaty odbędą się 1 października 2017 roku w Poznaniu na ul. Pięknej 4. Jest to pierwszy temat z planowanego cyklu szkoleń ziołowych. Pojawią się jeszcze zajęcia z fitochemii roślin leczniczych, na temat leczenia infekcji układu oddechowego, a jeśli będzie zainteresowanie, również chorób przewodu pokarmowego oraz zaburzeń metabolicznych.

Napary, wywary, maceraty, czy nalewki, to tylko niektóre sposoby przyjmowania ziół. Aby skorzystać z leczniczych właściwości roślin, potrzebna jest podstawowa wiedza na temat tego, jak i kiedy przygotowywać takie wyciągi. Niektóre substancje czynne rozpuszczają się w wodzie. Uzyskanie innych jest możliwe dopiero przy użyciu alkoholu o odpowiednim stężeniu. 

Ekstrahując materiał roślinny za pomocą różnych rozpuszczalników, możemy otrzymywać z tej samej rośliny, wyciągi o odmiennym działaniu. Dla przykładu napar z dziurawca działa zupełnie inaczej niż nalewka. Z drugiej strony obecność niektórych substancji czynnych może ułatwiać wchłanianie innych. Wszystkie te zawiłości zostaną wyjaśnione na warsztacie!





Na zajęciach poznamy podstawowe metody przetwarzania oraz ekstrakcji surowców roślinnych. Warsztat będzie składał się z części wykładowej oraz praktycznej. Podczas tej drugiej wykonamy kilka ziołowych preparatów. Poznamy receptury przydatne w pospolitych dolegliwościach. Będziemy smakować je na miejscu, a te bardziej trwałe uczestnicy zabiorą do domu.

W ramach zajęć praktycznych między innymi:

- Wykonamy kilka rodzajów wyciągów wodnych, poznamy różne techniki przygotowywania naparów.
- Każdy nauczy się, jak zrobić swój syropek na kaszel.
- Będziemy przygotowywać nalewki: proste i złożone.
- Dowiecie się, jak na bazie wyciągu roślinnego wykonać maść.

Zapewniamy wszystkie potrzebne produkty oraz narzędzia do pracy.

Warsztat poprowadzi:

Anna Bober - pasjonatka ziołolecznictwa. Fitoterapii uczyła się między innymi od dra Henryka Różańskiego oraz Jeremiego Rossa. Organizuje warsztaty zielarskie od 2012 roku. Prowadzi wykłady i szkolenia z zakresu fitoterapii oraz dietetyki, zarówno dla specjalistów, jak i amatorów ziołowej wiedzy. W swoim podejściu łączy ziołolecznictwo zachodnie z medycyną chińską, nie zapominając jednocześnie o podejściu biomedycznym, uwzględniającym najnowszą wiedzę z zakresu fitofarmakologii. Jest absolwentką biotechnologii, antropologii kulturowej UAM oraz dwóch kierunków studiów podyplomowych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Od ponad 6 lat jest aktywnym uczestnikiem szkoleń i konferencji z zakresu fitoterapii oraz tradycyjnego ziołolecznictwa. Swoją wiedzę zdobywała między innymi na kultowych zajęciach z doktorem Różańskim w Międzyborowie. Należy do Sekcji Fitoterapii Polskiego Towarzystwa Lekarskiego. 


Cena (orientacyjna, muszę jeszcze rozplanować materiały dla uczestników) przy płatności do 25 września 190 zł, po tym terminie 220.
W cenę wliczone są również preparaty ziołowe, które zabierzecie do domu.

Ilość miejsc ograniczona, wpłata jest rezerwacją miejsca. 

W sytuacji gdy po uiszczeniu opłaty z przyczyn losowych uczestnik rezygnuje z udziału w zajęciach, można znaleźć osobę na swoje miejsce. Jeśli się tego nie zrobi, połowa wpłaconej kwoty nie podlega zwrotowi.


Zapisy: anna.bober81@gmail.com, 500 182 594

strona internetowa: www.alchemilium.pl


Więcej informacji wkrótce!